język angielski

Nauka angielskiego od podstaw – z Lektorem prowadzącym czy samodzielnie online?

W tym wpisie skupię się na nauce języka angielskiego przez osoby dorosłe, a naukę online potraktuję jako samodzielne wykorzystywanie wybranych przypadkowo materiałów dostępnych na różnych kanałach youtube, stronach internetowych, na różnych social media, takich jak instagram i facebook.

Jestem ogromnym zwolennikiem używania nowoczesnych technologii w celu pozostawania w stałym kontakcie z językiem angielskim, ale na pewno nie polecam nauki angielskiego od podstaw (od poziomu A1) tylko za pomocą materiałów dostępnych online. Dopiero od poziomu minimum A2 (niższy średnio zaawansowany) jesteśmy już bardziej oswojeni z językiem, jesteśmy świadomi jak się najlepiej uczymy i możemy samodzielnie dobierać sobie materiał do nauki w domu.

Naukę angielskiego od podstaw bez Lektora porównałabym do nauki jazdy na nartach od zera bez instruktora. Taka nauka może spowodować niewłaściwe zachowania, które póżniej trzeba będzie korygować, co zdecydowanie zajmuje więcej czasu niż usystematyzowana i ułożona nauka od samego początku z nauczycielem. 

Po pierwsze, nauka online bez wsparcia nauczyciela jest przede wszystkim pasywną nauką, gdyż słuchanie zalicza się do umiejętności pasywnych. To owszem sprzyja osłuchaniu się z językiem, z jego brzemieniem i intonacją, ale nie ćwiczymy przy tym umiejętności mówienia, która jest twórczą i aktywną umiejętnością. Za pomocą mówienia wyrażamy własne zdanie, zgadzamy się z kimś bądź nie, pytamy o pomoc, itd, a w tym przypadku musimy wiedzieć jak zbudować poprawne zdanie po angielsku i jak go poprawnie wypowiedzieć. Ćwiczenie umiejętności mówienia należy zacząć od samego początku swojej przygody z językiem.

Lektor prowadzący pomaga nam w zrozumienie jak działa dany język, jak się słowa łączą w wyrażenia, a wyrażenia w zdania, jaki jest szyk zdania angielskiego, jaka jest specyfika wymowy. Na przykład, w języku angielskim, szyk zdania jest bardzo sztywny, i wygląda tak:

podmiot+przysłówek częstotliwości+orzeczenie+dopełnienie+przysłówek czasu/miejsca ➡️

She usually finishes work late at night.

Kiedy używamy języka angielskiego nie wolno nam przestawiać słów w zdaniu w tak dowolny sposób jak ma to miejsce w języku polskim.

Jeśli chodzi o wymowę, to w języku angielskim występuje tzw ‘linking’, łączenie międzywyrazowe, w wielkim skrócie, kiedy wymawiamy zdanie w języku angielskim, to łączymy wszystkie wyrazy w całość, a nie wymawiamy odrębnie każdego z nich z pauzą. Jest to częstym powodem do niezrozumienia osób anglojęzycznych, gdyż zdanie może brzmieć dla nas, jak jeden długi wyraz. W języku angielskim są również dźwięki, które w ogóle nie występują w języku polskim.

To są tylko kilka różnic językowych, o których się dowiadujemy od naszego Lektora, które pomagają nam w zrozumieniu języka, którego się uczymy i eliminują chęć przekładania naszego ojczystego języka bezpośrednio na język angielski.

Po drugie, nauka online bez nauczyciela odbiera nam możliwość uzyskania informacji zwrotnej w sytuacjach, gdy mamy pytanie odnośnie naszej wymowy, poprawności naszej wypowiedzi pod kątem słownictwa czy gramatyki, w sytuacjach, gdy chcemy o coś się upewnić. A na początkowych etapach nauki takich pytań mamy najwięcej i nie zawsze znamy zaufane źródła, gdzie na te pytania możemy znaleźć odpowiedz. A to zdecydowanie spowalnia, utrudnia naukę i jest częstym powodem szybkich rezygnacji z nauczenia się angielskiego.

Ponadto, obecność Lektora języka angielskiego sprawia, że dostajemy informację zwrotną na temat naszych postępów w nauce oraz konkretne i spersonalizowane sugestie co do dalszej nauki, co dodatkowo nas motywuje i przyśpiesza proces nauki.

Po trzecie, nauka angielskiego online bez nauczyciela wymaga od nas bardzo dużej samoorganizacji i samodyscypliny, rozpisania harmonogramu i ścisłe trzymanie się go. Natomiast kiedy uczymy się z nauczycielem, wtedy od początku wspólnie ustalamy dogodne dla nas terminy/sloty czasowe i tych terminów się trzymamy i wiemy, że na przykład, we wtorki i czwartki w godzinach 18:30 – 20:00 mamy spotkanie z językiem angielskim i już wtedy nie planujemy żadnych innych zajęć ani spotkań. A Lektor dodatkowo nas motywuje do obecności na zajęciach.

W końcu, samoorganizacja z naszej strony wiąże się z dodatkowym elementem jakim jest wiedza metodyczna o tym w jakich etapach odbywa się skuteczna nauka językowa, od czego zaczynamy naukę angielskiego, do czego krok po kroku przechodzimy. Lektor posiada wiedzę metodyczną o sposobach i metodach uczenia się, którą jest w stanie dostosować do naszego stylu uczenia się, naszej osobowości i zainteresowań. Co więcej, nauczyciel ma bardzo dobre rozeznanie na temat sprawdzonych i wiarygodnych źródeł informacji, które zawsze jest w stanie poddać swojej ocenie i odpowiednio dostosować.

Podsumowując, podczas zajęć z języka angielskiego z Lektorem cały proces nauki jest dla nas zorganizowany: nauka odbywa się w sposób aktywny, jest przy nas nauczyciel od którego natychmiast uzyskamy odpowiedz na nurtujące nas pytania i wątpliwości, system nauki jest ułożony pod względem danego materiału, naszych preferencji co do stylu nauki, naszych zainteresowań i potrzeb oraz dni, które nam najbardziej odpowiadają i które są na stałe wpisane do naszego kalendarza. A Lektor prowadzący dodatkowo nas motywuje i wspiera w procesie nauki, co jest szalenie ważne na samym początku tej drogi. Gdyż nauka angielskiego od początku oznacza, że wszystko jest dla nas nowe a postępy wydają się być bardzo znikome.

Bardzo doceniam dobrodziejstwa internetu, które pozwalają nam na pozostawanie w kontakcie z językiem angielskim praktycznie zawsze i wszędzie, ale osobom początkującym zdecydowane polecam naukę z wykwalifikowanym Lektorem języka angielskiego, który wskaże drogę, poprowadzi, skoryguje, ułoży usystematyzowany i regularny plan nauki, a w momentach zwątpienia wesprze i zmotywuje. A za pomocą świata online możemy swoje umiejętności językowe równolegle rozwijać.

By Natalia Soszyńska

Na czym polega fenomen naszych językowo-sportowych półkolonii?

Na czym polega fenomen naszych językowo-sportowych półkolonii?

W British School Wawer opracowaliśmy półkolonie, które są połączeniem naturalnego sposobu nauki języka angielskiego z aktywnością fizyczną. Mocno wierzymy w to, że od angielskiego i sportu nie może być wakacji, jeśli chcemy, aby dzieci ciągle się rozwijały i robiły postępy w obu dziedzinach.

Bardzo często dostajemy mnóstwo pytań na temat naszych językowo-sportowych półkolonii by BSW, dlatego postanowiliśmy opisać, jak wygląda przykładowy dzień takich półkolonii i jak wszędzie przemycamy język angielski połączony z aktywnością fizyczną.

Dzień zaczynamy od oglądania bajek i filmów wyłącznie w języku angielskim, w taki sposób ćwiczymy aktywne i pasywne słuchanie. Osoby zainteresowane filmem oglądają aktywnie skupiając się na treści filmu i jego wypowiedziach. Nie ulegamy prośbom dzieci, aby przełączyć na język polski, a po chwili dzieci włączają się w oglądanie po angielsku. Osoby zaś, które w tym czasie wolą malować, czy grać w grę planszową przebywają z nami w tej samej sali i samoistnie się uczą poprzez pasywne słuchanie. Pasywne słuchanie polega na tym, że wykonujemy jakąś czynność, a język angielski leci w tle, wówczas osłuchujemy się z językiem angielskim przyzwyczajamy się do jego brzemienia, dźwięków i intonacji. Słuchanie jest bardzo ważną umiejętnością językową, właśnie od słuchania dzieci zaczynają naukę języka ojczystego.

Oglądamy bajki i dziecięce filmy w ramach naszej świetlicy od 7:30 do 9:00, kiedy czekamy na wszystkie dzieci, aby móc rozpocząć nasz wspólny zaplanowany dzień pełen wrażeń i przygód.

Przed śniadaniem już wszyscy razem wyruszamy do naszego ogrodu na rozgrzewkę sportową, aby pobudzić  nasz organizm do działania i aby uwolnić endorfiny, które sprawią, że przez cały dzień będziemy szczęśliwi i zadowoleni.

Codziennie przez 10 godzin przez 5 dni w tygodniu, od poniedziałku do piątku, dzieci przebywają z nami, wykwalifikowanymi Lektorami języka angielskiego. My rozmawiajmy z dziećmi wyłącznie po angielsku dostosowując poziom angielskiego do umiejętności i potrzeb dziecka. Wszystkie aktywności w ciągu dnia, które wykonujemy i w które angażujemy dzieci, wypowiadamy w języku angielskim, tj kiedy nakrywamy do stołu, podczas spożywania posiłków, kiedy liczymy sztućce, myjemy ręce, przebieramy się, zmieniamy buty, wychodzimy do ogrodu, sprzątamy po sobie gry itd. Pomaga to dzieciom w zrozumieniu, że język angielski nie jest tylko przedmiotem szkolnym, ale również językiem do codziennego komunikowania się tak samo, jak ich język ojczysty.

Dwie godziny dziennie poświęcamy na konstruktywną i zaplanowaną naukę języka angielskiego.  Polega ona na tym, że omawiamy przewodni temat związany z danym sportem (w zależności od turnusu – temat związany z pływaniem, jazdą na rolkach czy deskorolce) poprzez aktywną naukę: przygotowanie map myśli ze słownictwa, (więcej na temat Map myśli watch) wykonywanie projektów, naukę metodą stacji, aplikacje mobilne, aktywne słuchanie i pózniej odgrywanie historyjek, poprzez gry językowe typu Treasure czy Scavenger Hunt, z wykorzystywaniem flashcards, storycards itd.

Ruch jest niesamowicie ważny w każdym procesie nauki. Na pewno każdy z nas zauważył jak jest ciężko dzieciom usiedzieć w jednym miejscu. Z myślą o tym, stworzyliśmy półkolonie, podczas których mocno zachęcamy dzieci do aktywności fizycznej. Kiedy dzieci się ruszają,  krew zaczyna krążyć w ich ciele i dostarcza tlen do mózgu, poprzez co dzieci lepiej się pózniej koncentruja na nauce angielskiego. 

Dlatego po obiedzie i krótkiej poobiadowej przerwie wyruszamy na zajęcia sportowe, które trwają od 1-2 godzin dziennie. W zależności od turnusu jest to nauka pływania lub jazdy na rolkach z instruktorami z Shark Team Paweł Roszkowski albo nauka jazdy na deskorolce wspólnie z instruktorami z Board for Kids. Jesteśmy bardzo uprzywilejowani, jeśli chodzi o położenie naszej szkoły. British School Wawer mieści się w pięknym Aninie, na ul. V Poprzecznej, gdzie znajduje się basen i skatepark OSiR Wawer, co pozwala nam na szybkie dojście do tego miejsca na piechotę.

Jest to naukowo udowodnione, że przerwy służą, a nie zakłócają nauki. Z życia codziennego wiemy, że dzieci się szybko nudzą i potrzebują częstej zmiany aktywności. Z tego właśnie powodu stosujemy dużo zajęć-przerywników i dodatkowych atrakcji podczas naszych półkolonie. Są to warsztaty kulinarne, wyjścia do pijalni angielskiej herbaty, dodatkowe gry językowe, wyjścia na plac zabaw, wyjścia do sali zabaw lub wyjścia do Ambasady Malty, które dodatkowo pozwalają dzieciom rozszerzyć swoje horyzonty.

Dzień wypełniony po brzegi różnymi aktywnościami kończymy wyjściem do naszego ogrodu w ramach popołudniowej świetlicy, gdzie na świeżym powietrzu dzieci mają czas na wybrane przez siebie gry językowe, grę w piłkę nożną, badmintona, w zbijaka czy chowanego, luźne rozmowy z nowymi przyjaciółmi i/lub Lektorem . A jak wszyscy wiemy, świeże powietrze w połączeniu z ruchem fizycznym służy lepszej koncentracji i zapamiętywaniu, co pozwala na to, aby wiedza z całego dnia ‘lepiej się ułożyła’ i przyswoiła.

Zapraszamy do obejrzenia relacji z poprzedniego turnusu watch .

Po zorganizowaniu 9 turnusów możemy śmiało powiedzieć, że fenomen połączenie aktywnej nauki angielskiego z ruchem fizycznym w postaci pływania, jazdy na deskorolce czy rolkach naprawdę przynosi niesamowite efekty we wszystkich dziedzinach. Ponadto, pozwala dzieciom na spędzenie wakacji w ciekawy sposób, pozwala zawiązać nowe znajomości, nauczyć się czegoś nowego albo dokształcić się w danej dziedzinie sportu lub języka angielskiego, a to wszystko w pięknym miejscu i w miłej i przyjaznej do nauki atmosferze, którą od lat staramy się tworzyć w British School Wawer.

Możliwość rejestracji na letnie półkolonie 2018 tu https://britishwawer.pl/polkolonie/

Natalia Soszyńska

5 prostych sposobów na to, jak na codzień wspierać swoje dziecko w nauce języka angielskiego

 Jak na codzień wspierać swoje dziecko w nauce języka angielskiego?

Będąc rodzicami, zależy nam na tym, aby wspierać proces edukacyjny naszych dzieci, rozwijać ich rożne umiejętności, w tym oczywiście i językowe.

Wiedząc o tym, jak w dzisiejszych czasach ważny jest język angielski (tu nie muszę nikogo przekonywać o tym) zapisujemy swoje dzieci na kursy języka angielskiego.  Na przykład, w British School Wawer takie kursy angielskiego dla dzieci odbywają się 2 razy po 60 min lub 2 razy po 90 min tygodniowo w zależności od wieku dzieci. Dodatkowo, dzieci kilka razy do roku uczestniczą w naszych eventach kulturowych albo półkoloniach językowych w celu zwiększenia kontaktu dzieci z językiem angielskim.

Ale jako mama 7-letniej Weroniki czynny i Lektor języka angielskiego muszę przyznać, ze jest to dosyć sporo, ale za mało, aby maksymalnie wykorzystać potencjał dziecka do przyswojenia języka w bardzo szybki sposób, w sposób, który my jako rodzice często oczekujemy.

Dlatego chciałabym zachęcić Was rodziców do wspierania swoich dzieci w nauce angielskiego w momencie, gdy z nimi przebywacie, tak aby maksymalnie przyśpieszyć przyswojenie angielskiego w sposób jak najbardziej naturalny dla dzieci. Poniżej przedstawiam kilka prostych i przetestowanych z moją córką i nadal praktykowanych przeze mnie sposobów na to.

Niektóre, ale nie wszystkie, z tych rozwiązań możliwe są do zastosowania tylko w sytuacji, gdy rodzic sam posługuje się językiem angielskim.

  1. Bajki po angielsku, pod warunkiem, ze regularnie. Tak wiem, bardzo banalny i prosty w zastosowaniu pomysł, ale ma tak duże znaczenie.  Jest to ćwiczenie pasywnego słuchania języka obcego, kiedy dziecko osłuchuje się z brzemieniem, wymową i intonacją języka angielskiego, które się zdecydowanie różnią od polskiego. Na przykład, często mówimy, ze nie rozumiemy Native Speakerów, bo mówią za szybko. Ale często nie chodzi o prędkość wypowiedzi (bo w języku ojczystym nie mówimy wolno, bo to nie jest naturalne), lecz o fakt, ze w języku angielskim występuje zjawisko ‘linking’, podczas którego łączymy wszystkie wyrazy w całość i największym problemem w zrozumieniu może być właśnie rozłączenie wyrazów na pojedyncze, aby nie brzmiały dla nas jako jeden długi wyraz. Ponadto, podczas pasywnego słuchania nie chodzi o rozumienie każdego pojedynczego słowa, a właśnie o wyćwiczenie bardzo przydatnej umiejętności odczytywania znaczenia z kontekstu. Co również jest ważne w wykorzystaniu bajek do nauki angielskiego jest to fakt, że jest to naturalne zainteresowanie dzieci i że one spędzają dużo czasu właśnie oglądając bajki. Wykorzystajmy ten czas i ich zamiłowanie do bajek. Moja córka oglądała po angielsku Peppa Pig (moja osobiście ulubiona bajka dla dzieci), Mickey Mouse i My Little Pony. Ale oczywiście to zależy od preferencji i zainteresowań i często, choć nie zawsze, od płci dziecka.
  2. Gry planszowe czy karciane po angielsku. Spróbujmy wprowadzić język angielski do naszych ulubionych gier planszowych, takich jak ‘5 sekund’, kalambury, ’Dixit’ czy ‘Kim jestem?’ albo innych. Niech używanie języka angielskiego będzie  zachęcającym warunkiem do zagrania w dana grę. Ale oczywiście pamietajmy o tym, aby tym samym nie zniechęcić dzieci do języka angielskiego albo do samych gier. Próbujmy przekonywać delikatnie, nie na sile. Poprzez grę dzieci na pewno będą chciały się pochwalić czego się nauczyły w szkole, szkole językowej bądź w przedszkolu. Ja często ze swoją córką gram w domu w Kalambury, 5 Sekund czy Kim jestem. Są to dosyć proste gry, za pomocą których można poćwiczyć często używane słowa, takie jak kolory, warzywa, owoce, jedzenie, zwierzęta, czynności; zadawanie pytań czy odpowiadanie na nie. Są to tematy, od których zaczyna się naukę języka angielskiego z dziećmi. Gry pomogą nam w powtórzeniu i lepszym przyswojeniu słownictwa. A wszyscy wiemy, jak ważne jest powtarzanie każdej nowej czynności, której się uczymy, aby dojść do perfekcji. Ponadto, bardzo ważnym elementem podczas grania będzie wypowiadanie słów lub zdań na glos, bo tylko tak oswajamy nasz mozg z wypowiadaniem nowych dla nas dźwięków pochodzących z języka obcego.
  3.  Czytanie po angielsku. Polecam przetestować książeczki i bajki angielskiego wydawnictwa Usborne, są po prostu świetne. Osobiście posiadam 3 zestawy- biblioteczki z klasycznymi bajkami o różnym poziomie zaawansowania, dla najmłodszych po trochę  starszych dzieci. Na tym podstawowym poziomie w każdej książce z kolekcji pojawia się tylko jedno zdanie na stronie napisane dużymi literami, co pozwala na rozpoczęcie z dziećmi nauki czytania po angielsku. W ten sposób dzieci zaczną się przyzwyczajać, że w języku angielskim wyrazy czytają się inaczej niż się piszą. Niedługo w British School Wawer zorganizujemy warsztaty z miłośniczką książeczek Usborne Anetą, która pokaże rodzicom swoje sposoby na czytanie dziecku bajek po angielsku, tak aby czytanie było efektywne. Proszę śledzić naszego facebookowego fanpage’a British School Warszawa Wawer, aby być na bieżąco z naszymi eventami.
  4.  Proste polecenia/prośby po angielsku. Każdego dnia kilkakrotnie wydajemy dzieciom prośby oraz polecenia związane z ich codzienną higieną, obowiązkami oraz bezpieczeństwem, na przykład ’Please wash your hands’, ‘Get undressed’, ‘Please get changed’, ’Please go and have a shower’, ‘Be careful!’, ’Be good to your brother’, ‘Please share your toys with your friends’.  Są to tak często wypowiadane przez rodziców wyrażenia, ze po zastąpieniu ich na język angielski, ułatwimy dzieciom przyswojenia ich w błyskawiczny sposób poprzez właśnie częste powtarzanie.
  5. W podróży po angielsku. Można powoli angażować dzieci do załatwienia  drobnych spraw po angielsku podczas podróży zagranicznych, takich jak zamowienie jedzenia czy napoju, odebranie prowiantu z recepcji, poddanie numeru pokoju, itd. Spowoduje to bardzo pozytywną reakcję i satysfakcję u dziecka oraz zobrazuje przydatność języka angielskiego w realnym życiu. Taką reakcje zaobserwowałam u swojej córki na naszym rodzinnym wyjezdzie w Hiszpanii, kiedy została ona oddelegowana do załatwienia prostych spraw w hotelu czy restauracji. Ale proszę pamiętać, ze jest to moja propozycja dla nieco starszych i może bardziej odważnych dzieci. Ważne jest, aby rodzic był przy dziecku w takich sytuacjach, gdyby podczas trudniejszych pytań czy spraw, dziecko się nie poczuło zdezorientowane i zniechęcone. Ale oczywiście na spokojnie z tą aktywizacją. Jeśli dziecko nie jest jeszcze gotowe, należy na ten stan gotowości poczekać. Gdyż u dziecka musi minąć tzw Silent Period, aby było ono gotowe na własne dobrowolne wypowiedzi.

Jak widzicie sami są to bardzo proste metody możliwe do wprowadzenia w życie od dziś. Tylko jak każde metoda, aby była skuteczna wymaga od nas rodziców dużego zaangażowania, samodyscypliny i systematyczności. Jako rodzice wprowadźmy język angielski do naszej codzienności, tym samym pokażemy naszym dzieciom jego rzeczywistą przydatność, aby angielski przestał być przymusowym przedmiotem w szkole. Poprzez oglądanie i czytanie ulubionych bajek czy granie w ulubiony zestaw gier pokażemy dzieciom, że angielski to również dobra zabawa. Ponadto, te metody wydłużą czas wyeksponowania dziecka na kontakt z językiem angielskim. No to cóż do dzieła!

by Natalia Soszyńska

7 sposobów na to jak się zmotywować do nauki języka angielskiego! 

Poznaj 7 sposobów na to jak się zmotywować do nauki języka angielskiego! 

Tak bardzo byś chciał/ła mówić po angielsku, ale brakuje Ci wewnętrznej siły do regularnej nauki i uczęszczania na zajęcia przez brak chęci, brak postępów, przez złą pogodę i inne powody? Znamy to.

Proszę pamiętaj, ze nauka angielskiego jest to wieloletni proces, który wymaga determinacji, konsekwencji i przede wszystkim systematyczności. Nie ma jednej cudownej metody na nauczenie się języka obcego w trzy miesiące. Nie daj się na to nabrać, a zacznij działać juz dziś, gdyż czas i tak minie.

W naszym cyklu #BritishSchoolWawerRadzi będziemy prezentować serię 10 pomysłów naszych słuchaczy na to jak to zrobić, aby było łatwiej się zmotywować do działania i trudno było zrezygnować z nauki angielskiego. Wierzymy w to, że zawsze warto pytać o takie kwestie osoby aktywnie uczące się języków, gdyż mają one swoje sprawdzone chwyty.

W dzisiejszym wpisie nasza słuchaczka British School Wawer Marta z grupy na poziomie Intermediate przedstawia swoich 7 sprawdzonych pomysłów na jesienną chandrę:

  1. Partner in crime. Porozmawiaj ze znajomymi, może ktoś też ma chęć do nauki, abyście zapisali się na kurs języka angielskiego razem. Zawsze jak Tobie zabraknie silnej woli, to będzie ta druga osoba, która Ci pomoże, zmotywuje do kolejnej lekcji, osoba, z która będziesz mógł/ła odrobić pracę domową lub pouczyć się na glos. 
  2. Blocking times. Wpisz sobie lekcje języka angielskiego na stałe w kalendarz i nie bierz pod uwagę czasu, który masz rozpisany na kurs do planowania pozostałych aktywności. Zakupy lub spotkanie ze znajomymi zaplanuj na inny termin.
  3. Advance payment. Zapłać za angielski za rok z góry, wtedy ciężej będzie Ci zrezygnować z nauki języka angielskiego. W British School Wawer dodatkowo dostaniesz 7% zniżki płacąc za rok z góry. To się podwójnie opłaca.
  4. Team spirit. Kolejnym dobrym sposobem na systematyczne chodzenie na zajęcia jest zapisanie się do grupy, a nie na zajęcia indywidualne. W przypadku opuszczenia zajęć, będziesz musiał/ła nadrobić zaległości, bo ciężko Ci będzie zrozumieć kolejny temat, a grupa będzie szła do przodu. Jest to dobra motywacja do nieopuszczania spotkań z angielskiego bez powodu. A poza tym, zawsze masz możliwość poznać kogoś fajnego w grupie. W British School Wawer najczęściej są to osoby z Wawra.
  5. Every bit helps. Każdą wolną chwilę poświęć na naukę języka angielskiego, wystarczy 15- 30 min dziennie, jadąc do pracy pociągiem lub autobusem, a nawet czekając w kolejce do lekarza. Zawsze ten żmudny czas możesz sobie umilić i szybciej Ci minie podróż lub czekanie. Sprawdź nasze pomysły na to w tym wpisie: https://britishwawer.pl/2017/09/16/2389/
  6. No more excuses. Jeżeli Twoją wymówką jest brak czasu na powtórzenie materiału w domu przez dzieci lub inne obowiązki, to poproś męża lub żonę o wsparcie, niech zabierze dzieci na krótki spacer, a Ty będziesz miał/ła chwilę dla siebie, a Twoja druga połówka spędzi miło czas z Waszymi pociechami.
  7. Efforts pay off. Pamiętaj, widząc efekty swojej pracy, będziesz miał/ła większą motywację do dalszej nauki angielskiego. Zawsze jak coś idzie nam dobrze lub widzimy efekty, to sięgamy po więcej. Daj sobie trochę czasu, bądź cierpliwy/a. Wiesz przecież, że na efekty trzeba zarówno poczekać jak i zapracować.

Wypróbuj te sposoby na sobie zamiast myśleć o zaprzestaniu nauki, a w kolejnych wpisach przedstawimy inne rozwiązania motywacyjne i organizacyjne. More to come. 🙂

Marta

 

 

Wawerscy lektorzy w Anglii

Wawerscy lektorzy w Anglii

Z początkiem lipca 2016 r. 7 pracowników BSW wyjechało, by spędzić od tygodnia aż po prawie miesiąc w różnych częściach Anglii i realizować projekt „Boost your English and your spirits” napisany wspólnie rok wcześniej, w celu rozwinięcia kwalifikacji zawodowych uczestników.

Luty 2015 – Narodziny idei

                 Natalia Soszyńska, która jest właścicielem wawerskiego oddziału British School, przekazała mi swój pomysł wzięcia udziału w programie Erasmus+. Pani Dyrektor pojechała na konferencję FRSE, na której Pani Karolina Milczarek należąca do zespołu zajmującego się akcją 1 programu Erasmus+ pt. „Mobilność kadry edukacji dorosłych” przedstawiła możliwości projektu unijnego. Natalia Soszyńska, mająca pełen ogląd sprawy, przedstawiła zespołowi BSW propozycję udziału – a my – z entuzjazmem podjęliśmy wyzwanie.

Maj 2015 – British School Wawer lokalnie

Kiedy spostrzegłam, że są wyniki konkursu „Mobilność kadry edukacji dorosłych” – oniemiałam: z 77 zgłoszonych projektów wniosek BSW zwyciężył jako jeden z 16. Dotyczył on chęci rozwoju wawerskiej szkoły językowej dla sąsiadów i mieszkańców dzielnicy. Projekt stworzony autorsko, a pisany z myślą o realnych potrzebach miejscowych rodzin, tj. nowoczesne kursy angielskiego w Wawrze – bez konieczności kursowania do centrum stolicy. Od czasu wygranej British School Wawer rozpoczął przygotowania do realizacji, punkt pierwszy – wyjazdy w ramach mobilności.

Lipiec 2016 – Wawerska szkoła języków obcych w Anglii

Latem zaangażowani w projekt pracownicy BSW wyjechali na kursy do UK dotyczące: kreatywnego nauczania, używania nowoczesnych technologii mobilnych na lekcji, nauczania słuchaczy na najwyższych poziomach, Business English oraz Blended Learning. Doświadczenie to okazało się nie tylko profesjonalnym szkoleniem i poszerzeniem wiedzy o nauczaniu języków, ale także sposobnością do nawiązania kontaktów międzynarodowych.

 Kwiecień 2017 – Rezultaty

Rok szkolny 2016/2017 był dla zespołu BSW przełomowy, ze względu na wprowadzenie do oferty nowych pozycji tj.: lekcje online, możliwość zajęć Blended Learning oraz Business English, a także unowocześnienie przebiegu lekcji poprzez stosowanie aplikacji, nowoczesnych gier językowych, programów i gadżetów. Obecnie BSW może konkurować z najlepszymi ośrodkami szkoleniowymi w całej Polsce. Dzięki zaangażowaniu zespołu projekt zintegrował nasz zespół, co przełożyło się na rozwój naszej anińskiej szkoły – miejsca spotkań lokalnej społeczności, w której poza regularnymi kursami prowadzone są bezpłatne festiwale i imprezy dla mieszkańców Wawra tj. Pub Quizy dla dorosłych, pikniki dla dzieci, warsztaty z Business English i szkolenia online pt. „Ucz się uczyć języka”.

 Czerwiec 2017 – Miesiąc największych rabatów

Aby rozpocząć swoją przygodę z nauką angielskiego, hiszpańskiego, niemieckiego, włoskiego bądź francuskiego – odwiedź nas na V Poprzecznej 5a i skorzystaj z czerwcowej promocji. Tylko w tym okresie otrzymasz przy zapisie: podręcznik gratis, darmowy kurs e-learningowy oraz miejsce w wybranej grupie. Wpadnij na kawę, poznaj nas i dowiedz się więcej bądź zajrzyj na stronę www.britishwawer.pl.

Katarzyna Kryjak,

 Manager British School Wawer

               

Letnie kursy 2017

KURSY ANGIELSKIEGO

dla dorosłych rano i wieczorem
WAKACJE 2017

Lato to świetna okazja do nauki angielskiego oraz zaoszczędzenia na kursie językowym. British School Wawer przedstawia 2 oferty kursów wakacyjnych na lato 2017 w Warszawie, dla osób dorosłych: „ level up, czyli rok w 2 miesiące” oraz „nie rób przerwy, czyli konwersacje letnie”.

Sprawdź ile możesz zaoszczędzić i wybierz kurs angielskiego pomiędzy intensywnym i standardowym.

KLIKNIJ I SPRAWDŹ OFERTĘ

 

„Obudzić w sobie kreatywność” – nauczanie angielskiego inaczej

W lipcu tego roku wzięłam udział w pięciodniowym kursie metodycznym z kreatywnych metod nauczania w ramach programu Erasmus , w którym biorą udział Lektorzy British School Wawer. Kurs odbył się na kampusie University of Kent. Uniwersytet ten mieści się w Canterbury, małym mieście znanym anglistom przede wszystkim z „Opowieści kanterberyjskich” autorstwa Geoffreya Chaucera.

Każdy dzień wypełniał szereg ćwiczeń, które z łatwością można zastosować w codziennej praktyce nauczycielskiej, jak chociażby „back writing” (pisanie po plecach) oraz „change places if…” (przesiądź się jeśli…). Były też takie rodzaje aktywności, po które rzadziej będę sięgać, choć niewątpliwie są bardzo kreatywne i mogą urozmaicić zajęcia, jak chociażby „screaming dictation” (wykrzyczane dyktando). Pomysły oraz doświadczenie prowadzącej i pozostałych uczestniczek kursu były niezwykle inspirujące i motywujące.

Oprócz ciekawych propozycji na wzbogacenie zajęć kurs ten był okazją do wymiany doświadczeń i nawiązania kontaktów z osobami uczącymi języka angielskiego na terenie całej Europy. Międzynarodowy charakter grupy umożliwił również zapoznanie się z innymi kulturami i podejściami do nauczania.

Ze względu na intensywność kursu i chęci uczestnictwa w dodatkowych warsztatach organizowanych przez pozostałych instruktorów Pilgrims nie miałam zbyt wiele okazji do odkrywania okolicznych miejscowości. Pośród tych, które odwiedziłam były Margate i Broadstairs, przyciągające turystów swoimi plażami i urokliwym charakterem. Najciekawszym miejscem była zatoka Kingsgate. Udało mi się trafić na odpływ morza, co umożliwiło mi robienie zdjęć plaży i klifów z nieco innej perspektywy niż zwykle.

Wyjazd do Canterbury wspominam bardzo dobrze i z pewnością będę wykorzystywać umiejętności zdobyte na kursie na zajęciach językowych w British School Wawer, gdzie uczę grupy osób dorosłych.

Emma Oki

British School Wawer

Źródło: Archiwum prywatne Emmy Oki 

5 powodów dla których warto uczyć się języka w szkole językowej!

5 powodów dla których warto uczyć się języka w szkole językowej!

Przychodzi taki moment w życiu, w którym odczuwasz potrzebę poprawienia swojego angielskiego. Jest ci to potrzebne w pracy, na studiach bądź twojemu dziecku w szkole. Istnieje kilka możliwości, które zaczynasz rozważać – a zwłaszcza, że nie chcesz nadszarpnąć domowego budżetu.

Jakie możliwości nauki angielskiego możesz znaleźć na polskim rynku?

Najpopularniejszą opcją są szkoły językowe, w których masz do wyboru lekcje stacjonarne, online bądź w twoim miejscu pracy. Możesz wybrać zajęcia grupowe, które są dynamiczne i pomagają w komunikacji oraz indywidualne, które już wymagają nieco większych nakładów finansowych, ale za to nastawiają się na twoje indywidualne potrzeby.  W Internecie odnajdziesz oferty kursów online działających na zasadzie e-learningu, które niestety nie zakładają kontrolowania twoich postępów, by finalnie natrafić na szarą strefę czyli – “prywatne korepetycje z angielskiego”.

Dlaczego kurs językowy góruje nad prywatnymi korepetycjami?

  • Jakość to niekoniecznie taniość

    A taniość nie może równać się jakości. Zawsze zwracaj uwagę na to co wchodzi w cenę kursu językowego w szkole. Pomyśl, wyposażone sale w tablice interaktywne, nadzór metodyczny, uschematyzowany plan nauczania, lektorzy pod kontrolą metodyków a do tego gadżety – tego wszystkiego nie otrzymasz od korepetytora, który przyjdzie do Twojego domu.

  • Profesjonalny lektor

    Na profesjonalizm nie tylko składa się umiejętność mówienia po angielsku i ukończone studia kierunkowe, ale przede wszystkim kursy metodyczne, doświadczenie pracy w szkołach językowych a nie tylko szkołach państwowych, gdzie nieco inaczej wygląda proces nauczania.

  • Najnowsze trendy w nauczaniu

    – aby wprowadzać je na lekcjach ze Słuchaczami niezbędne są ciągłe szkolenia. Dobra szkoła językowa organizuje metodyczne i językowe szkolenia kilka razy w roku, a co jakiś czas nawet za granicą.

  • Możliwość śledzenia postępów 

    w zależności od Twoich potrzeb masz wiele możliwości. Jeżeli chodzi o twoje dziecko, to warto widzieć oceny i opinie Lektorów. Jeśli sam się uczysz to także chcesz aby to, czego się nauczyłeś było jakkolwiek wymierne. Warto także pomyśleć o certyfikacie ukończenia kursu, który zawsze w przyszłości możesz przedstawić pracodawcy.

  • Sprzyjające nauce warunki – nieodzowny składnik sukcesu!

    Oczywiście, każdy z nas jest inny, jednakże prawdą jest, że dom, w którym mieszkamy na co dzień rozleniwia nas, rozprasza i sprawia, że nasza efektywność maleje. W szkole językowej poczujesz ducha nauki i wczujesz się w klimat.

To było 5 krótkich wskazówek na temat tego jaką formę nauki języka wybrać. Pamiętaj, że przed każdą decyzją warto rozważyć plusy i minusy oraz zastanowić się co w naszych czasach, w których język angielski jest wszechobecny, pozwoli na uzyskanie dobrych efektów w najszybszym czasie.

Anglia – ‘off the beaten track’

7 miast i miasteczek, które warto odwiedzić w Anglii

Anglia tętni historią, tradycją i międzynarodowym językiem na każdym kroku, i w każdym mieście.  Chociaż angielska pogoda często płata figle, to dynamiczna atmosfera miast i przepiękna sceneria oferują dużo sposobów na spędzanie czasu. Jednym z nich  jest możliwość połączenia kursu nauki języka angielskiego bądź kursu metodycznego dla nauczycieli ze zwiedzaniem, eksplorowaniem i odkrywaniem tej magicznej krainy. Taki był właśnie mój pomysł na ubiegłe wakacje: idealne połączenie kursu  w Canterbury z aktywnym zwiedzaniem królewskiej Anglii.

Canterbury jak Canterbury Tales

Canterbury, w którym spędziłam cały lipiec, znajduje się w hrabstwie Kent w południowo- wschodniej Anglii. Jest to miasto leżące nad Morzem Północnym. Canterbury to siedziba arcybiskupów, zwierzchników anglikańskiego kościoła Anglii. Canterbury jest drugim po Londynie najczęściej odwiedzanym miastem w Anglii. Do Katedry w Canterbury przybywają liczni turyści, aby móc zwiedzić świątynię Thomasa Becketta zamordowanego w Katedrze arcybiskupa w roku 1170. Wejście do Katedry kosztuje około 20 funtów, ale można zaoszczędzić  wybierając się tam o godzinie 17:30 na Evensong, śpiew chóru. Wejście wtedy jest bezpłatne, można posłuchać pięknego śpiewu i jednocześnie zwiedzić katedrę.

Logiczną kontynuacją wycieczki po Canterbury Cathedral jest  muzeum Canterbury Tales, gdzie podczas interaktywnego zwiedzania i przy obecności ukostiumowanych przewodników można przeżyć historie pielgrzymów podróżujących z  Southwark, Londyn do grobu wyżej wspomnianego Thomasa Becketta w Canterbury. Opowieści kanterberyjskie opisał Geoffrey Chaucer, znany jako ojciec literatury angielskiej.

Dla miłośników sztuki przyjeżdżających do Canterbury  polecam również Marlowe theatre, gdzie odbywają się liczne koncerty, występy i przedstawienia przez cały okres letni.

W mieście jest mnóstwo fajnych pubów, które nawet poprzez swoją nazwę przemawiają historią, na przykład Thomas Becket, The Shakespeare – Shepherd Neame , Bishop’s Finger.  Odwiedzenie angielskiego pubu wiążę się ze spróbowaniem fish and chips lub the pie of the day i angielskiego lager’u lub cider – mój ulubiony to Wyld Wood. A z kolei w piątkowy lub sobotni wieczór absolutnie obowiązkowym jest wzięcie udziału w Pub Quizie, w którym uczestniczące zespoły odpowiadają na pytania z danej kategorii, aby zgarnąć ciekawą nagrodę i móc podzielić się z nią z całym swoim zespołem. Jest to świetna okazja na poćwiczenie języka angielskiego, przetestowania swojej wiedzy o świecie i nabycia nowych znajomości. Po naszym udziale w Pub Quizowym szaleństwie w Anglii postanowiliśmy przenieść tę anglosaską tradycję na grunt warszawsko-wawerski. W British School Wawer zorganizowaliśmy już 6 edycji Pub Quizu dla dorosłych słuchaczy.

Źródło: Archiwum prywatne Natalii Soszyńskiej

Whistable – morze i ostrygi

Miłośnikom owoców morza, a w szczególności ostryg, oraz pięknych zachodów słońca gorąco polecam odwiedzenie położonego nad morzem północnym miasteczka Whitstable. Z Canterbury do Whitstable można dojechać w 20 minut autobusem komunikacji miejskiej.  Słynne ostrygi  prosto z Whitstable można zjeść w bardziej ekskluzywnych restauracjach na samym wybrzeżu  lub w wersji studenckiej w nadmorskich budkach. Nie chciałam rezygnować z żadnej z opcji i jednego wieczoru wybrałam się do restauracji The Witstable Oyster Company, gdzie postawiłam na słynne ostrygi,  a następnego wieczoru były to już fish and chips na wynos zjedzone na plaży. Ponadto, pod koniec  lipca mieszkańcy Whitstable organizują Festiwal Ostryg, na który przebywają liczni kustosze owoców morza. Warto tam wtedy być.

Źródło: Archiwum prywatne Natalii Soszyńskiej

Broadstairs i Dom Dickensa

Trochę dalej Whitstable znajduję się kolejne nadmorskie urocze miasteczko Broadstairs, gdzie można odwiedzić Dom Dickensa, słynnego angielskiego powieściopisarza. Można tam również pospacerować po wybrzeżu i oczywiście zjeść świeżutkie fish and chips, co chętnie uczyniliśmy z naszą międzynarodową grupą podczas jednego popołudniowego spaceru po  Broadstairs.

Źródło: Archiwum prywatne Natalii Soszyńskiej

Dover – łączący Anglię z kontynentem

A już w następny równie  przyjemny, chociaż  deszczowy weekend udaliśmy się do Dover, gdzie zwiedziliśmy the Battle of Britain Memorial i XII-wieczny zamek, położony na wzgórzu dominującym nad miastem i portem. Zamek ten strzeże najkrótszej drogi morskiej prowadzącej z Wielkiej Brytanii na kontynent. Z portu w Dover można promem dopłynąć do Francji, a z Folkestone położonego tuż obok Dover można pociągiem dostać się do francuskiego Calais przez Eurotunnel La Manche. Jeśli pogoda w portowym i wietrznym Dover  dopisze, to bardzo zachęcam do spędzenia  dnia spacerując wytyczonymi szlakami wzdłuż białych klifów podziwiając ich piękno i morza. My niestety nie mieliśmy tyle szczęścia, gdyż po przyjechaniu do Dover angielska pogoda spltła nam figle i zaczęło mocno padać na szlaku do White Cliffs, które były schowane za gęstą mgłą. No cóż, w końcu to Anglia, gdzie tematem tylu rozmów niezmiennie pozostaje właśnie pogoda.

Źródło: Archiwum prywatne Natalii Soszyńskiej

Chilling in Chilham

Chilham – piękna wioska nieopodal Canterbury. Bogactwo jej historycznej architektury sprawia, że jest ona najbardziej odwiedzanym miejscem w hrabstwie Kent. Do najstarszych budynków zalicza się Chilham Castle pobudowany dla Henry II w 1174 roku oraz White Horse Inn z XVI wieku. Polecam Chilham  jako najlepsze miejsce na niedzielny chillout po intensywnym tygodniu nauki angielskiego.

Źródło: Archiwum prywatne Natalii Soszyńskiej

Cambridge i jego wszechobecny duch akademicki

Podczas planowania mojej podróży po Anglii, Cambridge od razu zajął honorową pozycję na liście miejsc ‘must see’ i  raczej nie mam w zwyczaju zmieniać swoich planów. Zwiedzanie głównych budynków  University of Cambridge, takich jak  Trinity College, King’s College, Christ’s College – zaliczone, punting po rzece Cam (wycieczka łodzią wzdłuż budynków uniwersyteckich) – zaliczone.

Po wizycie w Cambridge niewątpliwym jest fakt, że duch akademicki spłynie i na Was.

 

Źródło: Archiwum prywatne Natalii Soszyńskiej

Londyn inaczej

Warto zaznaczyć, że po Anglii podróżuje się w bardzo łatwy i przyjemny sposób. Najlepiej jest przemieszczać się pociągiem, gdyż jest to najszybszy sposób, lecz  niestety nie najtańszy. Ze względu na ograniczenie czasowe, ponieważ na podróże po Anglii miałam do dyspozycji tylko weekendy, zawsze wybierałam pociąg. I tak już w ostatni,  bardzo słoneczny i  gorący letni dzień, razem z Kasią i Swietą z British School Wawer udałyśmy się do ogromnej metropolii, którą jest stolica Anglii, czyli mój ukochany Londyn. Swieta, która była w Londynie po raz pierwszy postawiła na klasyczne i szybkie  zwiedzanie autobusem hop on hop off.  My zaś z Kasią wybrałyśmy trasę tak zwaną ‘off the beaten track’. Na początek postanowiłyśmy się nieco ukulturalnić i pójść  do teatru na słynny musical ‘Mamma mia’ do Novello Theatre. Sztuka dostarczyła nam wielu emocji i wzruszeń. Towarzyszyła temu profesjonalna gra aktorów i przepiękne brzmienie utworów znanego na całym świecie zespołu Abba.

Kolejnym punktem na naszej mapie był London Dungeon, znajdujący się tuż obok znanego London Eye. London Dungeonto atrakcja londyńska, która odtwarza brutalne i krwawe wydarzenia historyczne w bardzo realistyczny sposób. Jest to miejsce, gdzie zobaczymy interaktywne pokazy ważnych wydarzeń Anglii przedstawione przez żywych aktorów z wykorzystaniem rozbudowanej scenografii i efektów specjalnych. London Dungeon – ‘must see’ dla wszystkich interesujących się historią Wielkiej Brytanii. Jest to zdecydowanie miejsce dla osób niemających lęku klaustrofobii, gdyż nie raz przyjdzie doświadczyć bycia zamkniętym za kratami. Ponadto dla osób z predyspozycjami aktorskimi, gdyż nie raz będzie okazja  odegrać jakąś rolę przed publicznością. I w końcu dla osób odważnych, gdyż na koniec istnieje możliwość doświadczanie ‘śmierci’ przez powieszenie.

Po ekstremalnym zwiedzaniu London Dungeon  wybrałyśmy się do Hampton Court Palace, ogromnej rezydencji Henryka VIII z przepięknymi ogrodami, parkami i żywopłotowym labiryntem ogrodowym. Na zwiedzanie tego miejsca warto sobie zarezerwować cały dzień. I jak w przypadku wszystkich londyńskich atrakcji, koniecznym jest wykupienie biletu online, aby uniknąć uprawiania narodowego sportu anglików, czyli stania w długich kolejkach (tzw. queueing).

Każdy zakątek Anglii jest pełnym historii, kultury i niekończącym się doświadczeniem międzynarodowego języka. Anglia – to nie tylko Londyn. Zapraszam do odbycia swojej własnej podróży po Anglii, aby móc się o tym przekonać na własnej skórze. Tak wyglądała moja podróż po Anglii. A jaka będzie Twoja? Podziel się z nami w komentarzach, jakie miejsca w Anglii polecasz.

Źródło: Archiwum prywatne Natalii Soszyńskiej

By Natalia Soszyńska